Jak Ryf Mew służy przyrodzie

Wrota na wewnętrzną, zalewową część Zatoki Puckiej - Ryf Mew, Głębinka, Rewski Szpyrk.
Foto: D. Bógdał. Archiwum SMIOUG w Helu.

Natura posiadając Ryf Mew pośrodku Zatoki Puckiej oddziela jej wewnętrzną, płytką część od zewnętrznej poddanej wpływom wód Zatoki Gdańskiej. Ograniczając wymianę wody pomiędzy akwenami, różnicuje ich hydrologiczne warunki. Płytkość otoczenia o dobrze prześwietlonych słońcem wodach podnosi ich temperaturę, co w połączeniu z żyznym dnem (pod piaskiem mamy w wielu miejscach torf), daje doskonałe warunki rozwoju morskiej roślinności. Ta z kolei stanowi miejsce życia – schronienia, żerowania i rozrodu licznych gatunków bezkręgowców i ryb.

Łabędzie u brzegu Ryfu Mew. Foto: D. Bógdał. Archiwum SMIOUG w Helu.

Na powierzchni Ryfu Mew w ilości większej niż na innych odcinkach polskiego brzegu odkładane są zwały oderwanej od dna roślinności – m.in. zostery (trawy morskiej), zielenic, kiedyś także widlika i morszczynu. To co dla nas jest „wodorostem-śmieciem”  przeszkadzającym na plaży,  na Ryfie jest bazą pokarmową dla kilku gatunków ptaków, które wśród tej roślinności poszukują pokarmu – skorupiaków, małży, ślimaków. Ryf Mew ma tę właściwość, że woda dostarcza tych specjałów z obu jego stron.

Wyrzucone na piasek brzegu morskie rośliny – zasobnik pokarmu dla wielu ptaków.
Foto: K.E. Skóra.

Nie jest tak zawsze gdyż, przy wysokim poziomie morza jego piaszczysta powierzchnia znika pod wodą. Ta właściwość powoduje, że Ryf Mew jest przez fale i prądy okresowo oczyszczany z nagromadzonych śmieci – butelek, opakowań itp. Zanurza się najczęściej między październikiem a lutym. Wiosną i latem bywa w różnym stopniu wynurzonym.

Ryf Mew zanurzony przy podwyższonym poziomie morza. 
Foto: Marek Ostrowski (www.samper.pl).

W zimie piaszczysty wał stanowi barierę dla kry spychanej zachodnim wiatrem z wewnętrznej, zwykle zalodzonej części zatoki. Potrafi się ona zakotwiczyć i usztaplować na piaszczystym wale rewy. Bywa że trwa tu aż do kwietnia tworząc nawet kilkumetrowe lodowe torosy (zwały).

Ryf Mew zimą. Foto: J. Abramowicz.

Proces ten dawniej sprzyjał rodzeniu i odchowowi młodych fok. Dziś góry lodu są głównie wykorzystywane przez orły bieliki do obserwacji otoczenia i wypatrywania potencjalnych ofiar wśród zimujących tu licznych kaczek, łysek lub osłabionych łabędzi.

Orzeł bielik nad zwałami osadzonej na mieliźnie kry. Foto: K.E. Skóra.

O tym, jak pożyteczną rolę pełni takie siedlisko jak Ryf Mew, świadczą obserwacje z łatwiej dostrzegalnej, bo położonej bliżej brzegu, wykorzystywanej dziś przez ptaki i foki piaszczystej wysepki w rezerwacie „Mewia Łacha”. Ta druga w Polsce wynurzona ponad powierzchnię wody piaszczysta mielizna powstała na skutek wykonania nowego ujścia Wisły – przekop. Rzeka wynosząc piasek ze swego koryta utworzyła mieliznę na swoim ujściu. Tu rzadziej niż na Ryfie Mew pojawiają się ludzie. Zresztą rezerwat ten jest od paru lat dozorowany przez ornitologów z różnych organizacji przyrodniczych oraz naukowców. Efekt jest: ptaki i foki wykorzystują Mewią Łachę maksymalnie i to w dobrej koegzystencji z łowiącymi nieopodal rybakami.

Ptaki i foki na Mewiej Łasze.
Foto: Z. Kajzer.

Ryf Mew powinien spełniać podobną, choć modyfikowaną lokalnymi warunkami funkcję. Nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby tak było i dlatego w latach 90 został on wytypowany jako przyszła ostoja m.in. dla restytuowanych fok szarych. Foki korzystały z niego i powinny na niego wrócić. To dobre miejsce dla ich odpoczynku, a nawet do rozrodu. Warunkiem jest brak antropogenicznych zakłóceń.

Tekst: Krzysztof E. Skóra, Monika Konkel.
29.07.2009r.

<<< POWRÓT